niedziela, 27 kwietnia 2014

♡ Ja i fotografia otworkowa -

 Cześć Kochani!


W ostatni piątek (tj. 25.04.2014) miałam okazję brać udział w AKCJI FOTOGRAFICZNEJ PHOTO::DRONE 11, odbywającej się w czajowni, pośród żydowskich ulic w Krakowie. Cały event zorganizowany był w ramach Światowego Dnia Fotografii Otworkowej
  


 Jadąc tam byłam oczywiście pozytywnie nastawiona, ale nie sądziłam, że wyjdę z jeszcze większym optymizmem wracając, pomimo tego, że byłam tak bardzo zmęczona, że wracając z Krakowa spałam sobie beztrosko w busie, zerkajac na splywajacy po szybie deszcz. Tak, to był kolejny dzień z tych, w których to rankiem przepięknie świeci słońce, a po południu pogoda zmienia sie o 180 stopni, jest zimno i pada.   
   Dojechawszy na miejsce otrzymałyśmy pomoce naukowe (hihi, oczywiście żartuję sobie w chwili obecnej, były to bardziej ulotki - "małe prezenciki"), a potem przeszłyśmy do części bardziej praktycznej. 








 
FOTOGRAFIA OTWORKOWA to nic trudnego, mógł sobie spróbować zrobić zdjęcie (w tym przypadku starszą wersję "selfie" - ale dlaczego opowiem za chwilkę) każdy przechodzień, każdy kto przyjechał, bo się tym zainteresował.




Ciekawość takich miejsc i akcji polega  na tym, ze można tam spotkać interesujących ludzi, z pasją, a moze nawet bardziej bzikiem na punkcie czegoś, który przenosi się na charakter i osobowość człowieka.
 Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo dobrze czuję się w gronie takich artystów - to również ma odpowiedni klimat, dlatego nie każdemu się to podoba - mnie tak :)



 





Klimat czajowni i okolicy był przepiękny, zupełnie różny od tego, który panuje w  innych częściach Krakowa. Cicho, spokój, przyjemny zapach i taka nutka beztroski. Nikt się nigdzie nie spieszy. 


 Wiecie co? Czasem wydaje nam się że znamy jakieś miejsce bardzo, bardzo dobrze, a potem okazuje się, że posiada ono jeszcze zupełnie pięknie, nieodkryte zakątki. Tajemnicze, inne i zadziwiające.            




 
HELLO, SMILE, PLEASE
 A teraz krótka instrukcja: "Jak zrobić zdjęcie w taki sposób?" 
1. Chwyć pudełko, przyłóż przed sobą do ściany ("statyw" - by cokolwiek wyszło)
2. Przekłuj szpilką pudełko
3. Poczekaj ok. 8 sekund
4. Zaklej dziurkę

Tak, wydaje się śmieszne :) Ale w rzeczywistości tak to wygląda z perspektywy osoby, która tylko robi sobie zdjęcie. Potrzeba oczywiście dużo pracy by stworzyć owe pudełeczko, w środku którego znajduje się światłoczuły papier, dużo obliczeń i profesjonalisty :))

Każda z nas wykonała sobie ową "selfie" czyli po prostu swoje zdjęcie, a potem zrobiłyśmy zdjęcie grupowe. Wypiłyśmy w czajowni pyszną zieloną herbatkę, której nazwy nawet nie pamiętam, ale wybór był ogromny, czerwone, czarne, zielone różnego rodzaju, wszystko możecie zobaczyć na zdjęciach :)
 Miałyśmy też okazję porozmawiać z ludźmi, którzy specjalizują się w fotografii albo też fascynują się fotograficznym "zrób to sam" - nie uwierzylibyście :p
 No i nie zabrakło też oczywiście fotografii tradycyjnej, naszej - cyfrowej. 

Zdjęcie grupowe kościuszkowskiej CIEMNI :)




A tutaj oto jak robimy "selfie" :) Od lewej: ja, Pani Roma :)
Dziewczyny w akcji!

 Ja w obiektywie M. Przęczek :)

       

   Ogromnie dziękuję za pewnego rodzaju zaproszenie na event oraz pasję, jaką przekazują mi prowadzący kółko fotograficzne.
Do usłyszenia, pozdrawiam






Co sądzicie o takich akcjach? Bierzecie w nich udział?



2 komentarze: