Piękna czy nie, jak dla mnie każde miejsce ma w sobie coś wyjątkowego. Zwykle sam klimat i takie charakterystyczne uczucie przypomina mi o czymś. To takie fajne, gdy po prostu sobie siedzisz i nagle coś czujesz, a w głowie masz myśl "tak samo czułam się wtedy, gdy.. " :) Ciężko to opisać, ale z upływem czasu pewnie też lepiej patrzymy na to, co jest już wspomnieniem. Tak po prostu :)
Cieszę się, że tak jest, bo jeżeli staramy się, by było lepiej każdego dnia,
to dzięki temu staramy się jeszcze bardziej! :D
Długi weekend majowy spędziłam w Warszawie. Oczywiście uwielbiam podróże, więc to kolejna gratka dla spragnionej przygód siedemnastolatki, ale najbardziej, najbardziej cieszę się, że była to możliwość do spotkania z kimś, kto tak bardzo mnie wspiera. Moja bratnia dusza, Olga, nic się nie zmieniła przez te dwa lata ^_^
W ciągu dwóch pełnych dni udało nam się odwiedzić Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Narodowe, Złote Tarasy, Stare Miasto, które osobiście urzekło mnie najbardziej, gdy byłam w Warszawie po raz pierwszy w 2011 roku, warszawskie ZOO, i wiele dzielnic, które być może pojawią się na zdjęciach (:
A więc pierwsza podróż pociągiem.. wydała się bardzo przyjemna, biorąc pod uwagę, że jakoś za tym nie przepadałam. Nie miałam pojęcia o nowych unowocześnieniach, gdzie teraz środek wagonu wyglada niemal jak wnętrze samolotu. Chodzi tu generalnie o brak typowych dla starych pociągów przedziałów, a zastąpienie ich rządem wielkich i baaardzo wygodnych krzeseł.
Muzeum Powstania Warszawskiego jak dla mnie warte zwiedzenia i zobaczenia. Jest w nim mnóstwo historii, zapewne to "miejsce-gratka" dla fanatyków przeszłych wydarzeń, aczkolwiek potrzeba multum wolnego czasu, by w pełni poznać wnętrze budynku. Dodatkowo, muzeum jest często zmieniane, więc nie istnieje na zasadzie "ktoś zrobił i tak jest", bo równie dobrze można iść do niego kilka razy i za każdym zobaczyć coś nowego.
Jak dla mnie zrobione jest niezwykle interesująco. Nie tylko przechodzisz i czytasz, co oglądasz, ale wiedzę chłoniesz z obrazków, filmów, eksponatów, poprzez "telefon do osoby z tamtych czasów" i wiele, wiele innych.
A idąc, zbierasz kartki z kalendarza, na których opisany jest przebieg powstania, a równie dobrze wiesz, w jakiej kolejności poruszać się po budynku.
| Galeria obrazów autorstwa Jana Chrzana, tworzył głównie wizerunek kobiet i dzieci podczas Powstania Warszawskiego. |
| Makieta skrawka zniszczonej Warszawy |
W Muzeum Narodowym oglądaliśmy dzieła różnych epok, począwszy od średniowiecza, gdzie główną inspiracją sztuki była religia.
A w tym czasie trwała też wystawa dzieł Aleksandra Gierymskiego (Może ktoś kojarzy "Pomarańczarkę" ?), wiec byliśmy bardzo zadowoleni. Z tego co wiem, obecnie aż do sierpnia trwa wystawa Maksymiliana Gierymskiego, jednak już nie w Warszawie,a w Krakowie.
Mam mnóstwo zdjęć dzieł, ale.. pokaże taki, który wszyscy znają :D "Bitwa pod Grunwaldem" :)
Nie wiem czy Wy też lubicie tak chodzić do ZOO jak ja? Tylko tam u nas mogę zobaczyć słonie.Umownie moje ulubione zwierzęta, z którymi nigdy nie miałam bezpośredniej styczności, ale w pewien sposób mentalnie się z nimi związałam. Czuć głęboką wdzięczność, gdy ogląda się o nich programy na kanałach przyrodniczych albo też program Martyny Wojciechowskiej, który bardzo lubię :)
| Olga próbuję porozumieć się z pelikanami :D Całkiem nieźle jej to idzie :D |
Olga pokazała nam też "Manufakturę Cukierków". Właściwie nigdy nie zatknęłam się na coś podobnego, ale zapach we wnętrzu tego pomieszczenia był... tak bardzo słodki :D Można również zobaczyć, w jaki sposób wykonuje się te wszystkie słodkości na własne oczy.
Potem spacer ze Starego Miasta pod Pałac Kultury i Nauki
a i mieliśmy okazję być obok stadionu,
który równie pięknie widoczny jest z tarasu widokowego na Starym Mieście (:
Stare Miasto jak pisałam urzekło mnie najbardziej. W sumie ciężko powiedzieć jednoznacznie dlaczego,ale chyba po prostu kocham tego typu miejsca. Spokój, wyjątkowy klimat. Jest być może dla mnie czymś w rodzaju krakowskiego rynku, na którym, ktoś mógłby powiedzieć, nic nie ma. Nieprawda, znajduje się tam pewna moc i mnóstwo wspomnień! (:
powyższe zdjęcie pochodzi z rynku warszawskiego, podobno tego starego, który uważany jest za właściwy rynek.
| Widok na plac Starego Miasta (: |
| Piliście kiedyś BubbleTea? :) |
Drugi dzień był odrobinkę deszczowy, ale co tam, nam wielkim podróżnikom deszcz nie straszny.
A powyżej dach jednej z kawiarni, nie pamiętam gdzie dokładnie. Wiem tylko, że prawie pod koniec wypiliśmy tam dobrą kawkę/cappucino, a pare godzin później siedzieliśmy już w autokarze do Krakowa
| Pamiątkowe zdjęcie z punktu widokowego na Starym Mieście (: |
A Wy byliście już w stolicy? :) Jakie wrażenia? :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz