A więc zgodnie ze złożoną sobie obietnicą, 8 czerwca, udało się pojechać na długo wyczekiwany event. Festiwal Kolorów od samego początku budził szerokie zainteresowanie i tak chyba było, ale o tym przekonacie się za chwilę.
Błonia Zabierzowskie mają jedną wadę. Ciężko na nie dojechać komunikacją miejską. Być może nie w normalnych warunkach, no bo przecież wiadomo, że na codzień nie potrzeba tam zbyt wiele - dlatego jeździ na Zabierzów jeden bus, co jakieś 40 minut, z Bronowic Małych.
Dojeżdżamy na Bronowice Małe, patrzymy, a tam już stoi bus. No to teraz tylko problem.. czy ruszy. Jak żyję, jeszcze nie widziałam tak wypchanego autobusu. Sytuacja dramatyczno-komiczna.
Ale czekamy na kolejny autobus, marne szanse, że uda nam się do niego dostać, ale nie ma innego wyboru. Podjeżdża i... jest, udało się. Siedzimy w środku.. siedzimy? stoimy? leżymy? WISIMY? :O :D No prawie.. pod sufitem :D
To oczywiście małe streszczenie tego, co działo się w busie, gdy jechaliśmy tam. Ciekawa sytuacja była też z powrotem, ale jestem przekonana, że razem ze znajomymi będziemy wspominać bardzo długo ten wyjazd. oj bardzo :D
Co do samego festiwalu.. spodziewałam się czegoś innego, ale bardzo mi się podobało, szczególnie, gdy byłam cała różowa. Wszędzie kolory. A moment, gdy kolorowe proszki zostają wyrzucone do góry jest.. wszędzie jest biało, moje odczucie to komora gazowa, z której nie można się wydostać. Nie widzę nic, tylko osoby, które stoją tuż obok mnie.
Kolorowo, szybka muzyka, ale też potem mały odpoczynek i powrót.
A na sam koniec krakowski rynek. Można by powiedzieć tradycyjnie. W tym roku udało nam się jeszcze zobaczyć Urodziny Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, czyli muzyka bardziej w moich klimatach, aniżeli ta, która płynęła z głośników na Błoniach Zabierzowskich :)
Wzrok ludzi, który mijali nas na rynku był zabawny. Jedna Pani pokusiła się nawet o zrobienie nam zdjęcia.
Tak, idą ufoludki :D
| O proszę, ile osób by się jeszcze z nami zabrało. Ale.. jest już pełno :D :D |
| Mareczek na rynku w Krakowie :)) - Urodziny Festiwalu Zaczarowanej Piosenki :) |
A więc..? Kto był? :D


Ja niestety nie byłam, patrząc na zdjęcia z autobusu widzę, że faktycznie był tłum haha :)
OdpowiedzUsuńhttp://my-seventh-world.blogspot.com/