Zwykle idąc do biblioteki, wcześniej robię sobie listę książek, które warte są przeczytania. Na jednej z nich znalazła się książka J.L. Wiśniewskiego "Miłość oraz inne dysonanse". Wypożyczyłam i.. nie żałuję!
Tak naprawdę to książka o wszystkim. O pragnieniach, o miłości, o historii, o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. To książka o dziwactwach, o muzyce, o prawdzie. O ludzkich skłonnościach do grzechu, uległości, do szczęścia.
Książka bardzo współczesna; bardzo mądra. Możemy w niej odnaleźć autentyczne postaci, zwykle muzyków. Poniekąd odnajdujemy też samych siebie. Ja siebie odnalazłam.
Fabuła przeplata również wątek historycznej Polski. Akcja toczy się w roku 2010, naraz w dwóch miejscach; w dwóch zupełnie różnych światach - u Struny, w Berlinie i u Anny w Rosji. Początkowo ciężko wszystko ze sobą powiązać. Co rusz poruszane są wątki nowo pojawiających się postaci. Ale każda nowa historia nie pojawiała się bez powodu.
Nie będę spoilerować.
Wiem tylko, ze czuję pewien niedosyt. Pewne niedokończone zakończenie. Urwanie akcji w trakcie i brak dopełnienia.
Dziś kończąc, patrzę.. "Niemożliwe. Musi być jakaś druga część. Przecież ja nie wiem co się stało z Anną".
Jeżeli tylko masz czas, lubisz czytać, bądź spędzasz wakacje z nudą.. sięgnij po te książkę. Gwarantuję, że będziesz zadowolony. Piękna, mądra, życiowa książka.
| A TAK KICIUŚ POMAGA MI CZYTAĆ :3 |
Czytałyście/liście? Podobała się ? :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz