Wyjechawszy o 6 nad ranem w Opolu byliśmy około godziny 9. Niesamowite wydarzenie dla wszystkich fanów wielkich samochodów i związanej z nimi technologii (w tym roku było 10-lecie spotkań), choć i ja, nie tak bardzo zaawansowana fanka tego typu rzeczy, odnalazłam się we wszystkim bez najmniejszego problemu.
Wyjechaliśmy w sobotę, wróciliśmy w niedzielę. A noc spędziliśmy na polu namiotowym :)
Przywitał nas piękny zachód słońca wieczorem! <3
Wyjechaliśmy w sobotę, wróciliśmy w niedzielę. A noc spędziliśmy na polu namiotowym :)
Przywitał nas piękny zachód słońca wieczorem! <3
zachęcam do obejrzenia krótkiego filmiku :)
Idąc przez cały plac można było zobaczyć okazałe dzieła! Dosłownie!
Powyżej jedno z tych dzieł. Dla mnie oczywiście najbardziej atrakcyjne były te wielkoludy, które zachwycały swoim wizerunkiem.
A tutaj mój ulubiony!
Piraci z Karaibów :D
Piękny zachód słońca nad polem namiotowym :)
Po pierwszym dniu zrobiliśmy sobie małego grilla :)
Kto powiedział, że na Master Trucku nie będzie plaży ? :D
A powyżej ćwiczę sobie na pewnym urządzeniu. Podobno takie mają być porozstawiane na stacjach, by kierowcy mogli sobie ćwiczyć :3
Wieczorem odbywały się tańce. Każdy mógł odnaleźć coś dla siebie, od biesiady po ostry rock.
Jak dla mnie niesamowity był klimat, gdy nocą wędrowaliśmy wśród samochodów, które wtedy specjalnie migały wszystkimi możliwymi lampkami i dzwoniły klaksonami, szła muzyka. Świetne!
No i ja.. jako smakosz wszelkiej żelkowej żywności.. mam! Mam swoją wymarzoną długą żelkę :D
Lubicie żelki? :D A może ktoś z Was był na zlocie ?
Buziaki,
AnnaMJ


O jejuniu, widać, że było ciekawie!
OdpowiedzUsuń