wtorek, 4 marca 2014

Ciężko nie dostrzec czegoś, co wręcz emanuje pięknem.. :)

Po pierwsze, nie mogę uwierzyć, że ten czas tak szybko leci. To niebywałe, bo przecież tak niedawno  wchodziliśmy w Nowy Rok, a teraz już mamy trzeci z kolei miesiąc - marzec.
Cieszę się, bo w końcu zaczyna się robić pogoda, która poprawi (jeżeli można jeszcze bardziej :P) mój humor, może doda mi więcej energii to coraz częściej pojawiające się słońce :))

        Kraków, 01.03.14r.
   Czasem zazdroszczę tym, którzy mieszkają na codzień w Krakowie. Mogą każdego ranka spacerować sobie wzdłuż Wisły, obok Wawelu, być na rynku, widzieć tych wszystkich ludzi..
  Tak, być może to bardzo optymistyczna myśl, która powraca do mnie za każdym razem, gdy właśnie do Krakowa jadę - siedzę sobie w busie, dawniej czytając, a teraz po prostu lubię włożyć słuchawki do uszu i pooglądać sobie to wszystko, co mijam po drodze.
   Magiczne miasto, z którym mam takie przepiękne skojarzenia :)) Tylko i wyłącznie przepiękne.
 A jednym z najpiękniejszym widoków są ludzie, którzy chodzą, jedzą, siedzą, skaczą, krzyczą, grają na gitarach, śpiewają - a przede wszystkim chyba nie przejmują się opinią innych, robią to, co chcą i co lubią - to jest piękne. Nie każdy tak potrafi :)
 Mimo wszystko, taka codzienność musi mieć swoje złe strony, a mieszkanie na wsi potrafi być może i jeszcze czymś wspanialszym, więc nie żałuję, że jednak jest jak jest. Za to zawsze miło coś zmienić - chociaż na jeden dzień :)
Ostatnim razem udało się nam trafić na przepiękny zachód słońca nad Wisłą - mówię Wam, co to był za widok! Mam takie małe marzenie, by tak na chwilkę jeszcze sobie tam teraz wrócić :)


 Co sądzicie o zdjęciach? :))






   


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz