Dawno, dawno temu miałam manię przerabiania wszystkiego, a właściwie robienia czegoś z niczego. Kolorowałam słoiki, robiłam świeczniki, ozdabiałam pudełka. Zwykle te rzeczy były bardzo przydatne, bo jestem osobą, która uwielbia gromadzić wszelkie pamiątki, duże czy małe - każda się liczy, każda niesie ze sobą wspomnienia.
Teraz znów powracam do Was z małym DIY, być może się Wam spodoba. Słoiczek przemalowałam, bo jak widzicie pokrywka nie była specjalnie piękna. Teraz ładnie komponuje się z kolorami w moim pokoju.
Galaxy został zrobiony niedawno, a pokrywka w kwiatki pojawiła się już na poprzednim blogu, około rok temu :)
A Wy? Kombinujecie coś czasem z DIY? :)
Jak się podoba? :)



świetne! na pewno wykorzystam, bo mam słoiczki w ciekawych kształtach i nie wiedziałam co z nimi zrobić ;)
OdpowiedzUsuńTo super! Z nieprzydatnych rzeczy zwykle można zrobić coś ładnego. Zwykle potrzeba trochę pomysłu i kreatywności,której sama poszukuję na blogach. Cieszę się, że się podoba i odrobinkę sama zmotywowałam :))
UsuńEfekt godny podziwu, :D Ja maluję brzegi pokrywek od słoików w których trzymam scrapowe przydasie lakierem do paznokci (bo akrylówek dopiero się "dorabiam" :P) a na środek przyklejam koło wycięte z pasującego kolorystycznie papieru ozdobnego. :)
OdpowiedzUsuńja na całe szczęście akrylówki wygrałam w jakimś konkursie, ale pomysł z przyklejaniem też jest fajny! :)
UsuńNa pewno skorzystam z pomysłu, bo kocham takie własnoręczne ozdoby. O wiele lepiej się czuję, kiedy w pokoju nie wszystko jest ze sklepowej półki. ;)
OdpowiedzUsuńMogłabym Cię prosić o zaserduszkowanie jednego zdjęcia na Instagramie? Biorę udział w konkursie, szczegóły na blogu. Z góry bardzo Ci dziękuję :**
sylwiaa-m.blogspot.com