czwartek, 31 lipca 2014

#Wakacje w trakcie.. czyli co nowego u mnie. -PRZEGLĄD MIESIĄCA-

Hej Kochani. Od pewnego czasu bardzo często zaglądam na bloga. Chyba właśnie doświadczyłam czegoś, co nazywa się uzależnienie. Staram się jak najczęściej pisać. Teraz, kiedy mam na to czas. Najbardziej obawiam się, że gdy rozpocznie się rok szkolny nie będę miała na to tak dużo czasu. Proces przygotowania posta to nie jest coś bardzo prostego,a już na pewno schodzi na to zwykle sporo czasu. Osoby piszące będą coś o tym wiedzieć :)

Obecnie jestem w domu, ale nie na długo. Już w niedzielę razem ze znajomymi wyruszam na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę. Jestem dlatego ogromnie szczęśliwa. Uwielbiam tą atmosferę, ale o tym opowiem Wam, kiedy będę już po, nie tylko słowami, ale i zdjęciami :)

Udało mi się w tym miesiącu odwiedzić:    Luboń Wielki - KLIK,
                         Beskidzki Raj,                         Opole i Master Truck,                                            Górę św. Anny,        Kraków,                                                                                                            Słowację - KLIK



- Dostałam kotka i odnoszę wrażenie, że troszkę rozbudził moją rodzinkę -

- Czas w zasadzie spędzam szczególnie. Cały czas coś robię, ale wszystko jest tak przyjemne, że mam wrażenie, jakbym nie robiła nic. - 


- Pozwalam sobie na pyszne dobroci. -



- pomagam w domu - 


- a w wolnych chwilach oddaję się ciszy i książkom -

- prócz tego, coś tam porabiam różnego. A o tym możecie dowiedzieć się w postach, które będą na bieżąco dodawane - 


Kochani! Pomimo tego, że nie będę obecna w domu ani nie będę miała możliwości tutaj zaglądnąć, posty będą dodawały się automatycznie. Dziękuję, jeżeli będziecie mieli ochotę je zobaczyć :)

Dodatkowo, po powrocie do domu postaram się udostępnić małe video z Master Trucka oraz Góry św. Anny :))


Narazie żegnam się z Wami, bo do niedzieli mój czas jest zaplanowany!
Życzę Wam tak wspaniałych wakacji, jakie ja mam 

7 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia, kotek przesłodki. Ja też martwię się jak to będzie z blogiem w roku szkolnym.

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Owocnego pielgrzymowania :)
    No i fakt z blogiem jest trochę pracy, ale w roku szkolnym też można znaleźć czas :)
    http://pozytywizja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :)
      Czas w roku szkolnym można znaleźć na bloga, ale jednak nie aż tyle, co w wakacje, gdzie posty mogłabym dodawać codziennie, a nawet częściej :)

      Usuń
  3. Kociak jest cudowny.
    Ja podziwiam ludzi, którzy chodzą na piesze pielgrzymki, bo ja bym nie dała rady tyle iść.

    zapraszam
    http://designyourhappylife.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pilegrzymkowy klimat jest wspaniały! Myślę, że dałabyś rady bez problemu, wystarczy.. po prostu spróbować. Nic więcej, a gwarantuję, że w kolejne lata nogi same będą ciągnąć, by znów iść :))

      Usuń
  4. genialny przeglad, poza tym podobaja mi sie Twoje zdjecia :) fantastyczna jakosc i uroczy kotek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Staram się jak najczęściej fotografować i lubię to, więc cieszę się okropnie, gdy zdjęcia się podobają! :) Buziak :*

      Usuń