Od jakiegoś czasu mam w blogowaniu chwile zawahania. Raz pragnę coś napisać, bo po prostu to lubię, a kolejnym razem uważam, że to totalnie bez sensu.
Prowadziłam już kilka blogów, żaden z nich nie był popularny, ale jakimś trafem zawsze dochodziło do sytuacji: szkoda na to czasu, jest wiele ważniejszych rzeczy do zrobienia.
Tak też jest teraz. To miłe, gdy ktoś zostawi Ci miły komentarz, bo doceni Twoją pracę, ale zauważyłam, że obecnie blogi to nic innego jak wyścig (głównie dziewczyn) spragnionych internetowej sławy.
Ciężko w to uwierzyć, bo kiedyś sama wchodziłam na różnego rodzaju strony w poszukiwaniu inspiracji i przesiadywałam na nich godzinami, bo fajnie było czytać, gdy ktoś pisze o swoich pasjach. To bardzo motywuje. Kiedyś pewien fotograf powiedział mi, że największą motywacją są efekty pracy innych ludzi. Miał oczywiście rację. Nikt tak nie motywuje jak drugi człowiek, który odniósł sukces.
Nie wiem jednak co zmieniło się we mnie i teraz coraz częściej uciekam od wszelkiego rodzaju portali społecznościowych, stron typu blogger, a nawet całego internetu. Wolę zrobić coś sama dla siebie i dla innych, którzy są wokół mnie. Nie lubię tych internetowych znajomości, cenię sobie za to szczerą rozmowę z kimś, kto jeżeli tylko będzie chciał ze mną porozmawiać, nie będzie do mnie pisał, tylko zadzwoni i umówi się na spotkanie. Nie wiem dlaczego nikt jeszcze nie zauważył, że internetowe komunikatory w pewnym sensie niszczą więzi międzyludzkie.
Cenię sobie prywatność - są takie rzeczy, które warto zatrzymać dla siebie, być zadowolonym z tego, co jest. Opinia innych ludzi o nas samych często jest mylna, gdy taka osoba nie ma z nami bezpośredniego kontaktu. Nie można powiedzieć, że kogoś się zna, gdy tylko się z kimś pisze.
Czas jest cenny - przez ostatni rok odczułam to najbardziej i tak bardzo chciałabym, by każda minuta nie była zmarnowana. A pisanie o czymś, co było, to jakby przeżywanie tego drugi raz. A po co przeżywać to samo kilka razy, gdy można w tym czasie zrobić coś nowego?
życzę Wam wszystkiego dobrego, chciałam napisać coś mądrego, ale ciężko przelać tłoczące się myśli wszystkie naraz tak szybko tutaj. Trzymajcie się cieplutko,
lecę spełniać marzenia swoje i innych! x











